| |
zarobiona trochę byłam...
co nie znaczy, że nie mam nadzieji, że nadal bede :-)
a producent ma fajne logo i nazwę co nie?
"Agresywna Banda informuj, że Hanna Węsierska i Alessandro Leone skończyli pisać scenariusz i właśnie rozpoczynamy przygotowania do produkcji filmu pt.: "100dniowk@”. Wreszcie film o młodych, dla młodych, stanowiących tak dużą i ważną część widzów w Polsce. Film ma ukazać portret nowego pokolenia. W Polsce ten film będzie pierwszym takim. Jeszcze nigdy nie opowiedziano o Studniówce w kinie, a przecież dotyczy ona widza niezależnie od wieku, bo albo jako nastolatek czeka na tę noc, albo już ją wspomina będąc dorosłym człowiekiem. „100dniówk@”Na planie pod koniec lutego!"
(a swoją droga, moja była beznadziejna :-) to może dlatego,
slatego druga zrobię sobie taką jaka chcę!)
haniuta 2012-01-27 19:33:39
skomentuj (5)
jak spędziła pani sylwestra? a sam zszedł!
to był bardzo miły sylwester, zapodałam annie dwie bardzo zabawne i lekkie komedie:
w jednej rak,
w drugiej non stop naćpany kevin spejsi i dwa samobójstwa.
w ramach dzikich harców wypowiedzieliśmy wojnę na zielone i niebieskie i zółte gluty (z tą samą anną),
po czym uczciłam nowy rok jedząc masło ze śmietaną i masłem i chlebem - w dodatku BIAŁYM.
(oraz miską kapusty gotowanej)
jeśli chodzi o postanowienia, to powiem po francusku "pierdolęę" je,
mam jedno,
nie zamierzam skończyć w tym roku 40 lat.
Nie ma takiej opcji!!!!
haniuta 2012-01-01 22:30:34
skomentuj (8)
...
Poszłam dziś na rekonesans poznawczy.
Jakiś taki imperatyw miałam wewnętrzny.
I nie bez powodu, bo okazało się, że czekał na mnie szalik. Czekał i wzywał.
Jedna taka miała ostanio podobny (straszna zdzira z koncernu medialnego powiem wam), pomyślałam, mi się też należy. No. Co ja zdzira nie jestem? Gorsza jakaś? Czy co?
No. To podoby, A NAWET LEPSZY, zdobyłam.
Jeśli chodzi o jego formę, oraz strukturę dotykową, spokojnie można powiedzieć:
U PO LO WA ŁAM.
Jest piękny.
Napwrawdę był niezbędny.
Jak tylko do dotknełam, zrozumiałam iż TAK, niezbędny jest naprawdę, jak JAN.
Niestety, obawiam się, że będzie potrzebował szybkiej interwencji weterynarza.
I to już, za chwilę.
Przyprowadzony do domu nie miał czasu się rozgościć.
Okazało (co dokumentuje poniższe zdjęcie słabej jakości, bo i ruch był spory i dynamika)
- ALBO JA KURWA ALBO TEN SZALIK!! GIŃ PADLINO!!!!!

haniuta 2011-12-07 19:23:42
skomentuj (8)
Jeśli chodzi o ekspoze to mam dziś swoje
Sobota. (wcale nie urodziny kota). Oglądam materiały z castingu.
Dużo młodych, ładnych ludzi. Zdolnych, mniej zdolnych. Wysokich.
Aż tu nagle.... w kadr wchodzi mały, rudy karzeł z płaska dupą. I coś tłumaczy. Macha rękami.
Myślę se - boże kto tu wysłał to. Jaka agencja. No giba sie toto jak niejaki Parzyszek z pląsawica. No niech się odwróci. Fatalna dupa, doprawdy. I jak on staje do kamery!.... Ale karzeł się nie odwraca. Kica, kica, macha łbem.
6 minut trwało zanim się zorientowałam, że to ja.
MAM KURWA DOŁA.
I jeszcze Ewka nie odbiera ode mnie telefonu, a chciałam się pocieszyc i jej też powiedzieć ŻE JUZ NIGDY NIE BĘDZIEMY WYGLĄDAŁY JAKBYSMY MIAŁY 24 lata. ONA TEŻ. Choć młodsza. To sie nie pocieszyłam, bo nie odbiera. NAprawdę. Ktoś za to wszystko beknąć musi. Panie premierze.
(a Patricia Kazadi jest najpiekniejsza na świecie. wcale mnie spotkanie z nia po tym nie podbudowało. wcale. no naprawdę. to był świetny pomysł spotkać się z nią. brawo hania)
haniuta 2011-11-19 22:23:52
skomentuj (11)
hej
Z serii oszedność w domu i zagrodzie: co robi kobieta na skraju załamania?
kobieta na skraju załamania farbuje włosy, to każdy wie .
co robi kobieta na skraju załamania OSZCZĘDNA?
kobieta na skraju załamania OSZCZĘDNA farbuje je sama.
(jaki to efekt wie każdy, mój efekt fryzjer określił: HMMM DZIWNY TO KOLOR, NIE ZNAM TAKIEGO)
jak nratuje się kobieta na skraju załamania, załamana tym co sobie sama zrobiła?
kobieta oszczędna na skraju załamania ogląda strone dobrego fryzjera.
ogląda, ogląda, ogląda (nawet dodaje se na fejsie do lajków), czyta opinie o dobrym fryzjerze, czyta, czyta (utwierdeza sie w przekonaniu ze to DOBRY FRYZJER).
Po czym: zakłada majtki oraz tusz na rzesy (majtki nie na rzęsy - dodajmy) i idzie pewnym krokiem do pierwszego lepszego salonu.
(w dodatku tzw macdonaldsa fryzjerskiego, sieciówki, w ktorym jest promocja 50% off)
kobieta siada na fotelu, nawet nie specjalnie przejmuje się, że wszystkie pracujące tam fryzjerki maja na głowie mahon i burgund, nie nie jej to nie martwi, kobieta pewnym ruchem ręki zamawia - PROSZE MNIE ODMIENIĆ, ORAZ ODMIENIĆ TEN KOLOR DZIWNY BEZ NAZWY.
po czym jest rudo czerwona mahoń ksiegowość ZUS, z zapewnieniem ALEŻ NAM WYSZEDŁ ŁADNY BRĄZIK TO SIE WYPŁUCZE.
(powiedzmy szczerze, kobieta na skraju załamania oszczędna, zdejmuje okulary do farbowania i mozna jej wmówić wszystko, co też fryzjerka zgrabnie czyni, światło kłamie, ale w domu partner jej już nie kłamie: ale masz rudy ciemny w dodatku nierówny bardzo ładne bardzo, jak w pereelu)
kobiueta jednak łudzi się, może się wypłucze. wypucze? nie, no wypucze. musi wypłukać!!!
po czym płucze.
płucze, płucze, (głową o śwcianę tłucze), wanna jest czerwona, na głowie jest czerwowno, lub też kolor zardzewiała rura.
po czym pędzi do dobrego fryzjera, którego czytała i lajkowała, stoi od rana skrobiac w drzwi zanim otworza, płacząc NIECH MNIE PANI RATUUUUUUJEEEEEEEEE UJE UJE UJEEEE.
Po czym płaci podójnie.
Kurtyna.
haniuta 2011-10-25 19:22:24
skomentuj (10)
wiem!!!
wiem wiem! ja z tym spaniem: trzy godziny spię, trzy nie śpię, trzy śpię
to mogłabym prowadzić dalekooceaniczny
(czy jak to sie mówi, jak jest taki co nie pływa po jeziorze)
jaht
Tam sie tak śpi jak nawiguje, nie?
Albo jakos tak: piętnaście na piętnaście na piętnaście
No. To już jakby mam plan.
Zostanę jahciarzem.
Jest tylko mały problem, ale nie ma problemów których nie rozwiązaywaliśmy, nie?
Bo tak:
nienawidzę głebokiej wody
nie wejdę na nic poniżej transatlantyku
(człowiek nie jest stworzony do chodzenia po wodzie)
(ani jeżdzenia dupą po wodzie)
wolę sucho niż mokro
nie mam jahtu
w dupie mam nawigowanie
A tak to jestem urodzony jahciarz.
haniuta 2011-10-17 15:43:10
skomentuj (7)
Droga Małgosiu....
Aha i chciałam Wam powiedzieć POKI NIE ZAPOMNE, ze oficjalnie jestem pierdolnieta chyba.
Albo będę.
W każdym bądź razie zbliżam sie do dziwnych zachowań na ulicy w środku miasta.
Nie zdziwcie się jakby co.
Żeby nie było, że nie ostrzegałam.
TO OSTRZEGAM!
No.
Albowiem, bo, wiec śpię ostatnio może do 1 w nocy, potem sie budzę, potem nie mogę spać do 5.
(kot bardzo zadowolony, wyraźnie jest Litwinem, jak reszta rodziny, i opcja podkurku o godzinie 2.30 w formie saszetki to jest to co koty Liwtwiny lubią)
No to nakarmię kota. Obejrzę serial. No. Do tej 5 tak.
Potem może uda mi się zasnąć na godzinę, albo dwie, no góra trzy niecałe, i wsatję o tej 8 nie?
Potem w ciągu dnia chce mi się spać, ale nie mogę, bo jak się położe to mnie ciśnie.
No a potem padam o 20, ale nie idę spać, bo się boje ze znów obudzę o 1, i nie idę, snuję się. Aczkolwiek potem idę, ale się potem tłukę, i mnie gniecie, a w efekcie i tak się budzę o 1 albo i góra 2.
I dla odmiany tłukę po domu. (oraz karmię kota)
HEJ!
- Droga Małgosiu kiedy zacznę biegać po ulicach z siekiera?
Kochanie, to już mnie wykańcza.
Wiem.
To pewnie jakaś choroba.
Pewnie.
Ciekawe jaka.
Ciekawe, ciekawe, to jasne. Doskonale wiem jaka. Glizdy w mózgu. Mówiłem ci nie trzymaj słuchawki w uchu przy komputerze. Mówiłem? A trzymasz. I masz – glizdy w mózgu.
haniuta 2011-10-14 09:25:20
skomentuj (7)
|