haniuta blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2001

Jakby co…

10 komentarzy

To ja ide na urlop, a jak znam życie i okoliczności a i siebie znam juz z dzwudziesty dziewiąty rok TO w taki urlop może się wiele stac!:

- mogę na ten przykład zostać gwiazdą filmową (że niby takie powołanie mam )
- mogę też z nuduf zostać se gwiazdą pop nastolatek amerykańskich (że niby przeginam tak? a więc proszę sobie to wbić do głów iż mogę! )
- mogę tez w wolnej chwili wyjśc za mąż za króla norweskiego in cognito (w sumie gnojek się juz ożenił – ale nic – będzie musiał się rozwieść – nie ma lekko! )
- mogę pojechac ratować wieloryby do Zanzibaru (w zielonym mi do twarzy a w takim moro ratownika świata to wprost bajecznie! przy okazji dorwę jakiegość krokodyla i przerobię na szpilki z torebką w komplecie)
- generalnie dużo mogę ……

tak więc:
jakżebyście byli ciekawi to zapraszam, coprawda jak zostanę superekstremalnie sławna na maksa to moge się przestać do was odzywać…….. niemniej napewno poinformuję was o tym :-)
no to pa – Haniuta

No to…

9 komentarzy

Koniec! spuchł mi palec u nogi jak balon! Najwyrazniej ma jakies chore ambicje że przerasta mu forma nad treść a właściwie – przerasta nad SANDAŁEK! a powodów przerastania może być conajmniej parę a więc:

- mój palec od nogi postanowił byc UDEM
- palec boski spowodował ze mój palec udaje balon i jest to przestroga
- mam ewidentnie nadwagę na palcu u nogi! i musze iść na diete
I wersja najczarniejsza hard:

NAPEWNO WYLADUJE NA CHIRURGII SZCZEKOWEJ BO JAK TRUSKA OSTATNIO SPUCHLA TO WYLĄDOWALA!!I TO WSZYSTKO PRZEZ ZĘBY MĄDROŚCI….

Strasznie sie boje tej opcji ale se myśle a nawet mam dowody po wczorajszej nocy iz z zębów mądrości to ja mam może zęby – a co z mądrością – nikt nie wie….

Dla strefy 22 mówiłam ja – Haniuta.

Dobra..

7 komentarzy

Ku uciesze gawedzi która się wzrusza jak wynika z komentarzy dzisiaj chciałabym poinformowac wszystkich ze doszłam wczoraj do wniosku iz jestem ewidentnie ANGLO SASEM napewno anglo i bynajmniej nie tylko sasem. Dowódów na to jest wiele, że przytocze:
- chętnie zaczynałabym dzień jak Anglik w Indiach – anna mówi że bez szklaneczki whisky ani rusz!
- wychowana jestem we wczesnej młodości na powieściach dla panienek z dobrych domów – wszystkie MOCNO ANGLOSASKIE – tajemnicze ogrody, panie mery popins, pięcioro dzieci i cośtam
- edukacje literacka uprawiałam dalej zdecydowanie rozkoszujac sie: panem kuba rozpruwaczem, dikensem co same ślepe biedne dzieci w rynsztokach poniewierał , klubem co potem herbata o takiej nazwie była
- moja Anna – czytuje Agate od morderstw machajac noga w dziurawej pończosze i to w dodatku w orginale zapewno (zarówno ksiązka jak i pończocha)

No i jak – czy ja mam jakikolwiek wybór? nic tylko musze przyjąc to honorowe obywatelstwo miasta Londyn…. no jak nic…

Moja mama…

8 komentarzy

Notorycznie i namiętnie postanawia mnie URATOWAĆ, i tak – poniewaz nie jem mięsa moja mam za każda wizytą pyta Haniu – może schabowego? nie? okej – to może kurczaczka? kurczak nie jest z mięsa! potem odkrywam poupychane po moich kieszeniach kotlety mielone. Kiedy moja mama dowiedziała się że zrezygnowałam z pani telewizji biorąc jeden zdecydowany rozwód – wita mnie pytaniami No i jak tam – widziałaś ostatni program „cośtamcośtam”?? I kiedy po raz kolejny mówie ALEZ MAMO TELEWIZOR SLUZY U MNIE JAKO PODSTAWKA POD KWIAT….moja mama potajemnie upycha mi w torbie najnowszy program telewizyjny…. a witajac pyta niby nic kontrolnie – Nie masz przypadkiem ostatniego dodatku telewizyjnego? Nie kupujesz? żeby sprawdzić czy przypadkiem JUŻ nie zmądrzałam.
Okazuje sie jednak że jakoś nie madrzeje …… może mam to w genach? Brak sznas na uratowanie?
Niemniej….. jako córka własnej matki zakupiłam drogą kupna za 20 zł Szanse na uratowanie świata :-)) której to misji zamierzam się poświęcić w tym tygodniu. Nieskromnie mówiąc to ostatnio uratowałam :
1. białe ptaki
3. zaginiony swiat amerzone
4. ukochaną takiego jednego co ją Drakula porwał
5. Swiaty równoległe – i to będac suepr cienką w tali i nader atrakcyjną April

Także śpijcie spokojnie – w tym tygodniu pokonam Nekromancery! Nie bój się świecie! Haniuta nadciąga !!!

Ja bardzo…

3 komentarzy

ale bardzo proszę – jeśli tutaj czasami bywa pan prezes telekomunikacji to niech pan prezes panie prezesie zastanowi sie czy taka telekomunikacja nie powinna w planach marketingowo-sprzedażowo-strategicznych uwzględnic jednej malutkiej butelki dzinu dla niejakiej Haniuty tak z raz dziennie? Bo prosze pana prezesa taka haniuta to jak taki dziż ogląda i ogląda i SZUKA tego DŻINA w środku – bo nie daj bóg utopił się w tym dzinie to potem – taka haniuta – panie prezesie – to ona wogole BARDZO DBA żeby pan miał na chlebek dla wszystkich swoich sekretarek asystentek i innych blondynek……. bo taka haniuta po takim dżinie to dzwoniii i dzwoniii….. i jak np zacznie dzwonić do Opola panie prezesie to już wogóle bedzie pan mógł kupić do tego chlebka jakieś norki dla tych sekretarek…

PS

A jakby jednak nie bywał tu pan prezes a np Pan Król Norwegii in cognito to JA BARDZO KOCHAM SKANDYNAWIE panie królu! i wogóle mogę zostać małżonką królewska – np z zawodu…..

Kiciu…

4 komentarzy

Nie tup! nie tup tak głośno…. bycie postmodernistyczną bohemą jest kurewsko męczace się okazuje, a dziś jakoś tak klawiatura strasznie głosno wali – dobrze ze Anna wybaczyła ze po drugiej butelce ziołowej nalewki pitej tylko i wyłącznie dla zdrowia wydzwaniam do niej wyznajac miłosć…. tak zdecydowanie musze do niej kiedyś zadzwonić na tzreźwo… żeby sprawdzić czy tak naprawde Anna istnieje, czy nie jest przypadkiem pijanym zwidem…

Zakupy…

3 komentarzy

Wczoraj w sklepie – wpadłam w rzeke gnających i upychających po kieszeniach kostki masła i majonezy matek polek z wyjacym dzieckiem u boku i wypijącym z pułek piwo mężem….(w sumie też jestem matka – ale chyba z urugwaju – męza brak dziecko u babci, majonezu nie je….)wessała mnie jak trąba powietrzna, ledwo z głośnym FLOOOOJP udało mi sie oderwac od nurtu w oklicach stoisk powszechnie zwanych MONOPOLOWYM….. hmmmm… samotnie stał dżin – wcale nie w dzbanie….. hmmmm samotnie stała gorzka żłądkowa…. a to przecież TYLKO 27 ZIÓŁ!, hmmmmm …taka samotna wiśniówka, a to przecież sezon na wiśnie! I po cichu omijając łukiem nurt masło-majonezo-schabo-szynko-wieprzowino-wołowino żerców przemknełam do kasy…boczkiem boczkiem….
ech – zwale to na depresje na to ze ejstem na dorobku, na to że przepracowuję sie , na to że postmoderna, na to….. że? na komune zwale!! – bezooklicznik mówił ze to zawsze działa!

Kisiel…

Brak komentarzy

Ktoś wlewa mi przez okno w pokoju kisiel – monstrualnie wielki kisiel. To jak atak budyniu na Londyn…gdzie to było :-)..niemniej – ja bardzo proszę o zaprzestanie – ja nie jestem zwolenniczką takich praktyk! Ja zdecydowanie jestem za jesienią! Ja jestem z mgły deszczu i kubka herbaty z cytryną – elgrej angielski jakby kto pytał. Ja chce moknąc a nie ZSYCHAC! To chrabja mówił ze jest wielbłądem! NIE JESTEM! pracować mam…….koniec świata…nawet langoliery jakieś takie leniwe ospałe i nic żreć nie chą…..

No dobra…

4 komentarzy

Jestem nie? nie róbcie scen! albo róbcie – a jak robicie to poprosze żeby były schody na scenie i mnóstwo mnóstwo PIÓR!! Koniecznie strusich! I jakby co ja zagram suchotnika albo rure! Nawet Raaf mnie dziś nie przebije! żężę jak TRZA!

Jakby co..

6 komentarzy

To te odgłosy to ja! anno! ja wiem że damy nie żężą ale ja żężę jak TRZA! Moge dziś robic za kuracjuszke Czarodziejskiej Góry i niech mnie pan Mann opisze jak leże pod kocem z chorobliwymi wypiekami i błyszczacymi oczami….ech pomarzyć…
a tu nic – robic trza na zakładzie i jeszcze Ptah mnie tu WYTYKA ze przez nos gadam!
nic zrozumienia…nic zrozumienia DLA DAM!


  • RSS