haniuta blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2001

Se postanowiłam poczytać prase – no bo sobota i kawa i śniadanie to i wyborcza musi być do pełni szcześcia. Otwieram a tu z mety TADAM!3 strony o orgaźmie – że facet to nie ma a baba to i tak nie ma choć ma. Myśle se no nieźle chłopaki jadą tak przy śniadaniu i z rana i odrazu mi tu z orgaźmie – to i wziełam kolorowy szmatławiec dla tych tylko troche inteligentniejszych gospodyń domowych – no bo sobota i kawa i śniadanie to i WPROSTA tudzież POLITYKI do pełni szcześcia potrzeba. Otwieram a tu TADAM! o maszynce pisza za 15.000 dolców co to się zaraz obok esperalu wszywa i mały przycisk na skórze zostawia. Ciach przyciskasz i jest orgazm i ciach i ciach i ciach i można tak 67 000 razy po każdym posiłku, przed lub w trakcie jak kto woli. No mówie państwu konieć świata! Technika taka że HOHO! Trzepnełam wyborczą, trzepnełam kolorowym szmatławcem i se westchnełam jak to blodnynka… ech…. zdecydowanie chłop jeszcze wychodzi mi taniej. A nie ma jak fajny chłop – Baśka mówi że to najmodnieszy ostatnio dodatek do sukienki wieczorowej – taki chłop……

PS. A gwoli wyjaśnienia szanownej publice – TO PANI Z SEKRETARIATU UNIWERSYTETU DO DZIS NIE ROZUMIE ZE JAK JA KURNA FILOZOFIE STUDJUJE I NA FILOZOFA SIE UCZE TO JAK JA MAM MYSLEĆ O JEDNOSTKACH NAWISU INFLACYJNEGO NA CZESNE?? No widział kto bogatego filozofa??? halo???…..

Oj…

4 komentarzy

Chyba oddale się umierać! Albowiem dla odmiany właśnie konam, harczę, żężę, błyskam oczami, plwam na ten świat generalnie…..

Nieeeepotrzebne mi serceeee
Niepotrzebnaaaaa mi głowa!
Wśród pachnących magnoliii
umęczone me ciało żłóż
nie potrzebne mi już!

Jeeebejbeee….

PS. Czy jesli Pan z telewizora powiedział o mnie „kultowa” to:
1. powinnam mieć mauzoleum?
2. powinny dzieci sypać kwiatki jak ide do pracy?
3. naród powinien oddawać mi bez szemrania jakies 30% swoich zarobków?
4. powinni wypuścić znaczki ze mną pocztowe i złota piecioróblówke z moim lewym profilem ? (prawy mam gorszy jakby co..)
5. i wogóle jakies tablice marmurowe albo co wywiesić w miejscach gdzie kiedyśtam cośtam?
6. I JUŻ NAPEWNO NIE POWINNAM PLACIĆ ZA STUDIA NO NIE?? A PANI BOZENKA ZE SEKRETARIATU WOGOLE NIE ROZUMIE!!
To ja ide się generalnie sfrustrować…. bynajmniej

:)

61 komentarzy

włamałem się to ja twój licznik….

Zasadniczo…

9 komentarzy

Wróciłam – albowiem robiłam kariere w łykend w łorsoł. Zasadniczo taka kariera jest mocno wyczerpująca – w sumie to kwalifikuję się nawet coby mi transfuzje zrobić – tak jakoś dramatycznie brak mi płynów w organiźmie. Gospodarka wodna podupada czy co …. no bo jak i krajowa to czemu by i moja wodna nie mogła sobie podupaść troszeczkę.
Wieczór był – wieczór u motyla….. to tylko TWARDZIELE wiedza co to znaczy, a zasadniczo znaczy to że po przekątnej stołu leciały teksty „TYLKO MNIE KURNA NIE LINKUJ!!” a efekt był taki że Gdańsk skonsolidowany z Warszawą tudzież Stokiem Białym – pokonali Opole. Opole padło choc poddźwigało się z 3 razy! Krzyczac ofkors „CO JA?? NIBY CIEBIE!!?? TO TY MNIE NIE LINKUJ!!”…… zakończyło jednak definitywnie spór staropolskim „BO JA CIE TEN TEGES MARCELI – KOCHAM CZY CO..” i padło na polu boju definitywnie….. niby kurcze stolica piosenki niby……

PS. I osobisty oskar dla niejakiego Pana X który na zajęciach technicznych w szkole na pytanie nauczyciela „No i jaki to panie X klin?” odpowiedział „ISTŁUD”?

No wiem…

1 komentarz

Jesień generalnie, i ten no – deszcz, mgła, nostalgia….a moje miasto takie piękne czasem. I miejsca ma takie piękne. Taki na przykład dworzec – Gdańsk Główny, daje poczucie niezmienności, obojetnie jaka pora roku, dnia, dzieją sie tam stałe i niezmienne rzeczy. Rodzą się dzieci, zawiązują miłości , umierają ludzie….Taki dworzec…..

Dziś na przykład siedzą, siedzą bo własnie sobie kupili. Zawsze siedzą – bo zawsze kupują. Patrzą, patrzą bo właśnie przyjechał, autobus przyjechał. One generalnie często jeżdżą, nawet różne, i numery mają inne, ale ludzie przeważnie ci sami. Wiedzą o tym, wiedzą bo siedzą i patrza codziennie. A może właściwie całodziennie. Nudni ci ludzie….. wte idą, wewte idą….idą…… nudni . A na dworcu nudnych nie ma!! O nie! Jest Zenek, co kiedyś miał szczęke wyjmowalną i zawsze ją wyjmował jak wchodzili konsumenci konsumować do Mc Donaldsa. I Zocha jest, co pięncioro ma, a właściwie miała – bo się rozlazło. No i jest przede wszsytkim krenciołka, Babcia Krenciołka, niezmiennie od lat jest. Przetrzymała wssytko komunę, powódź, zmiany, chyba nawet okupację i Cara Piotra Groźnego. Wielbicielką pojazdów jest, generalnie ciężkich. Jedzie taki TIR babcia uh uh uh pokrzykuje i kółka kręci. Przy autobusach to dwa nawet wykrencić potrafi i petem jednocześnie do ziemi dotknąć. Artystka. Nie ma takich ludzi już wielu….ale na dworcu są. Normalnie, nudno nie jest!

Siedzą, na ławce siedzą. Słonko świeci, oni mają, mają bo kupili. Zawsze mają bo zawsze kupują. Trzymają za kurtką, bo ci no – z miejskiej chodzą, nie?! Patrzą, na boki patrzą. Babcia Krenciołka, kręnci się bo TIR własnie jedzie. Wzruszyło ich to jej UH UH UH, renką za pazuchę sięgają, karminową butelkie wyciągają (Mix – bo dziś zasiłek dawali), w strone Babci kierują. „Pierdolnij!” – słychać „jest się w końcu gentelmenem, nie?!” A nie jakimś prostakiem z banku. Czy taki burak garniturowy miałby tyle fantazji….ech…

Są miejsca i czyny które dają wiarę w ludzi ech…

Umiem…

5 komentarzy

Anna wierzy że umiem nawet kalafiora ugotować na OSTRO. No pewnie jakby sie postarała… Umiem też być matką – średnio po 3 godziny dziennie z przerwą na lunch. Umiałam być żoną! Z miernym wynikiem ale się starałam a jakże – nawet kotlety mielone udało mi się zrobić z trzy razy i NIEPRZYPALIC! Chrabja mówi że umiem być WREDNĄ PUDERNICĄ TANDETĄ JEDNĄ… Ostatnio natomiast okazało się iz UMIEM BYC NA SPOTKANIU KLASOWYM 10 LAT PO MATURZE! O matkobosko jak ja to umiem! Jak nikt. I tak:

Najpierw okazało się że nie chodzi o zdjęcia facetów jak mnie poprosiły koleżanki o fotki a o zdjecia dziecka! A i tak się nie liczy bo wypada mieć najmniej dwa albo i trzy i każde w szkole prywatnej. Nie liczy się też były mąż bo wypada mieć mężą na stanowisku z domem w Piasecznie no i koniecznie ale to koniecznie wypada mieć nianie no i gosposie – albo choć jeden z wymienionych wariantów. Error był też w przedbiegach kiedy przy zamawianiu kelnerce powiedziałam „Wutka! wutka z tonikiem mało toniku dużo wutki”- okazało się iż wypada zamówić sok z jakiś owoców co nawet nie wiedziałam że takie są albo DRYNKA – drynka z parasolkami, leżaczkami, wisienkami, trampolinkami i koniecznie SŁOMKĄ żeby szminki z ust nie zetrzeć pijąc…. generalnie nie licza się też bojówki jako strój wyjściowy tudzież koszulka syna na cyckach – bo wypada mieć garnitur i norki co by było widać ze sie dorobiłyśmy!

Sytuacje wręcz tragiczną uratowała moja przyjaciółka Madzia pytając przy 4 ginesie „Okej! to która z was miała więcej mężów ode mnie?” a ja dopełniłam wieczoru krzycząć „Wcale wam nie powiem że koleżanka Czaja ma tutauaż i GDZIE GO MA”. Wywołało to dziki wrzask w stylu „Ojezuuuuu!!! no co ty!!pokaż!! co mąż na to? I chodzisz z tym do kościoła?? nie gadaj” A ja dzięki szumowi i zamieszaniu odszusowałam do stolika kolegów moich co kawalerami pozostali. Odrazu postawili przede mną na podreperowującego psyche Żywca mówiąc „E tam Biała, zapomnieliśmy jaki z Ciebie fajny kumpel”.

No dobra

8 komentarzy

Kto pamieta opowiadanie o KOKO SZANEL? Z zycia wzięte? A więc:

Wkurzyła !! Wkurzyła mnie ta gupia Mariolka ze sklepu miensnego! No bo przychodzi i mowi, ze jom zgwałcili! O boże tam…..wielkie mnie mecyje!! A jak mnie mój stary co środę po pijaku bierze to co??! I jeszcze mi mowi że zgwałcili jom nie do końca! A taka Maria Celesta to dopiero miała życie….eh to takie życiowe…. Widziałam kiedyś jak jom taki jeden w slamsach gonił !!! To prawie jak u mnie na Przerobce Panie redaktorze kiedy z pracy wracam o 19.00 a oni już ze Stoczni wrocili i po piontym som. Po czym piontym ?? Po winie Panie Redaktorze oczywiście. Acha….. o czym my to mieli…a – historie mojego życia miałam panu opowiedzieć….. Bo ja proszem pana Redaktora nieszczenśliwa jestem!! To siem zaczeło w odzieżówce…zawodowej panie redaktorze. Oni mnie w ogole nie rozumieli !! Bo ja gwiazda jestem od urodzenie, tyle tylko ze taka nie odkryta. Ja już tam byłam ten no Koko…no Szanel Koko. A oni mnie fartuchy na przetworni ryb szyc kazali. To rzuciłam ich w pierony!! Nie dam se w koncu skrzydeł temperowac! No i wtedy tego mojego spotkałam. Pienkny on był i mowił na mnie Beata ….choć ja jestem Terenia tak naprawdę. Ale mowił Beata , no bo on na gitarze grał …..oooo… jak pienknie i jak on spiewał o tych dziewczynach z Albatrosa i tej Beacie własnie …… A jak siem napil to plakał. Poeta pomyslałam ……no …i….. dałam no! W imie miłosci dałam nie?! I zacionzyłam …. ze Zdzisiem wtedy to było. Nie, Panie Redaktorze - synkowi dalimy Zdzisiu a cionża to była z tym moim poetom. Tylko że po ślubie to jak on siem napił to też plakał ale z takom małom roznicom ze jak plakał to lał. Dziecka mu trzeba, instynkty obudzić – bo jedno to mało – pomyslałam – no i zacionżyłam znów. Córunie powiłam i na imie jej dalim tak pienknie : Izaura Andżelika. A on teraz to juz grać przestał na gitarze……bo czasu mu brakło tak nas lał………. bije to kocha pomyslałam i do „Przyjaciolki” napisalam : „..kochana przyjaciołko: bije nas, pije, nie pracuje – co zrobic zeby nie odszedł??”. No ale jak odpisała to ja juz w cionży byłam z piontym i czytać nie miałam czasu. A on i jakos tak zlagodniał Panie Redaktorze , bo bić już nie ma siły – tak pije…….. i kocha mnie mniej, tylko w te – jak wspominalam na poczontku – we środy mnie bierze – bo wtedy z tego pip szoła wraca bo akurat po zasiłku jest. A mnie robote w okienku zalatwił Dzielnicowy, na poczcie w okienku Panie redaktorze - ja tam pracuje z takom koleżankom co czeka na Ksiencia, pienkna ona jest ….ehh…. blondyna. Ja już nie czekam Panie Redaktorze, bo i po co, tylko żal we mnie taki jest no, bo ja gwiazda jestem , tylko nie odkryta nie?! Koko Szanel, nie?! Z odzieżówki………. To tyle Panie Redaktorze, to kiedy to sie w Tej „CHWILI DLA CIEBIE” ukaże?!! Bo bym se nawet kupiła choć zazwyczaj czytam „Z ŻYCIA WZIENTE” – bo to takie bardziej naukowe pismo……….

Pozdrowienia Panie Redaktorze! a tak pozatym….. CZY JA MOGŁABYM DOTKĄĆ PANA KRZYSIA IBISZA???

Dla strefy 11 mówiła Haniuta….

Anno!

7 komentarzy

Jedź!!! Jakby co zaczynam zbierać styropian coby sobie jakiś transport do Ciebie zorganizować! Ktoś przecież ci chate z pająków wymiatać powinien!
Coprawda musiałabym zabrać:
- Pepseego bo obiecał powiesić się u mnie w przedpokoju w ramach jemioły na świeta, na lato służyć mógłby za przylepiec na muchy a i dziecko będzie miało sobie czym podyndać.
- Marcelego no bo nieszczepiony i wogóle pewnie do schroniska go nie wezma a na ulicy mam zostawić? ot tak?….pewnie i tak by wrócił jak zły omen do nas!
- Truskę no bo jak to tak Truske zostawić kiedy ona wino śliwkowe pije jak mało kto- a jak już bede brała Truske to pewnie zaraz Motyla trza będzie spakowac bo on ciągle za Truską łazi!
- no i jeszcze tylko pare niezbednych na wyspie drobiazgów – tzn póra strusia, szpilki z krokodyla (NATYCHMIAST MUSZE ISC ZAKUPIC!!!) ze 4 torebki z krokodyla too, bikini z kapsli, ze 4 sukienki z cekinami (BO W CZYM NIBY BEDE WYMIATAC TE CHATE), ta grę co jeszcze mi się nie udało przejść, futro z norek na chłoody nocy……skrzynke wina sliwkowego (ROZNA TAM SLIWKI NA BALI??? bo jakby co trza zakupic wiecej..), koraliki dla tubylców żeby w zamian obrzucili nas dyjamentami….

Także Anno! jakby jaki titanik radosny przybijał do brzegu to nie uciekaj! TO MY! jak znam życie uda nam się upić kapitana i namówic żeby został DRAK KŁIN….Marceli zapewne zarwie pół załogi tłumacząc im iż sa jego MIŁOŚCIA ZYCIA, Pepsee bedzie miał depresje, Motyl będzie próbował wciągnąc Calgon nosem, a pojawiający się z nienacka PRYMULa spacyfikuje pół wsi… ale ja! JA bede do Ciebie machać chusteczką!!!!

A za co…

11 komentarzy

Kochamy Pepseego?? No za co? ……. (tu proszę wpisać wszsytkie możliwe możliwości) już? już sobie odpowiedzieliście?? No to i tak GUZIK WIECIE – Pepseego kochamy za to że o 3.45 w nocy dzwoni pytając – „Hanciuuuu??? śpisz?? bo na sieci jest impreza – no choo..” I co się wtedy odpowiada drogie dzieci?? no co? mówi sie „Nie Kocie – nie spię, gram właśnie na fortepianie mazurki Szopena i przepisuję zeszyty z liceum” po czym idzie się do kuchni włazi na chata i siedzi się do 7 rano….

Jeden Pan powiedział ” Jeśli my nie jesteśmy walnięci to pozostaje możliwośc iż jesteśmy OJAPIERDOLE…”tak proszę Pana – ewidentnie OJAPIERDOLE….

TaDam..

4 komentarzy

No i wróciłam – bo wyjątkowo:
- nie wygrałam w czasie urlopu wyborów miss (w zasadzie zadnej MISS!) choć przy winie sliwkowym Truska wybrała mnie a ja Truske
- nie udało mi się złamać serca NIKOMU! nawet panu listonoszowi i panom od rur co w piwnicy walą młotami od rana do wieczora….
- Anna wyjezdza mi na BALI i kurde łapacz snów chce zamówic a tu nic! nie ma jej nigdzie!
- Marceli jakiś nie SWOJ a nawet nie OBCY…..
- W czasie urlopu pojawiał się natomiast TAJEMNICZY PEPSEE w formie wyżeracza chleba i resztek z garnków!
- a Motyl wogóle wywiesza jakas liste IMPREZOWA na 30 września – jakby kto pytał SĄ JESZCZE MIEJSCA!


  • RSS