aha w nowym roku przywitaliśmy styczeń
bogatsi o nowego członka rodziny
 
nasza stara kotka dostala małego czarnego okurwieńczyka
w promocji
 
ktory urodzil sie na klatce schodowej
pewnie ze 2, albo 3 miesiace temu
i brali go
to ci
to tamci
a w efekcie miał wylądować w schronisku,
albowiem zamykany na cały dzien w łazience
żeby nie szalał
(łazienka ma metr na metr)
i wypuszcza po 9 godzinach troche dostawał szału
kompletnie
i ciągle latał
nie do opanowania żywioł
„chory psychicznie jest ten kot”

 
wzielismy ją
bo mamy serca miętkie
 
chyba

mała
jest śmieszna ciagle chodzi za starą, a stara kocica nasza
Pysia

patrzy na nia z obrzydzeniem

(no ale to jak Bonifacy na widok Filemona, prawda?)

stara fuka 
udaje że małej nie widzi

ale spoko
małej to kompletnie nie zraża
jest nachalna na maksa

ofuknieta przylazi dalej
jak bumerang

biega jak mały okurwieńczyk
śpi z młodym
młody przestal grać i ciagle sie zajmuje małą
karmi, kładzie spać, trenuje, i w ogole jak uslyszal że w opcji jest ze MIALA ISC DO SCHRONISKA NA MRÓZ
to sie malo nie poryczal

(aczkolwiek martwimy sie trochę, jednak o jego orientację seksualną, jak nic bedzie albo artystą albo…)

mała nie ma imienia,
wyglada jak mały czarny szczur,
ma długi cienki ogon, chuda jak wiór
(wiec żre non stop i wylizuje miski: swoja i starej, i wszystko, co znajdzie, i co sie da wylizać)

liże nas po rekach
i gryzie i liże
na zmianę
i lata do drzwi jak dzwoni dzwonek
nosi w zębach bombki z choinki
i szyszki takie z pętelką
i łańcuch nosi w zębach z choinki
i
i jest prześmieszna na maksa walnięta

bardzo ja lubię :-)

dokumentacja

psota
chce mnie czy nie, i tak ją podejdę
 - SPOSOBEM!
psota2
..naprawdę trudno mnie uchwycić w miejscu…
psota3
…. bo musze ciągle gryźć i lizać i lizać i gryźć!!!

oraz biegać :-)