…dawno mnie w stolicy nie było. Co nie? Tym bardziej, że w piątek i tak będę. No ale coż? Będę tak do piątku siedzieć bezczynnie? ALEŻ. Dlatego w poniedziałek wsiadam w PKP i jadę. Wynajeli nam z Baśką hotel. Telewizja. Myślicie, że w ramach iż obie jesteśmy starym dobrym pokoleniem CO TO WIE, jak to bywało w hotelach z gwiazdami, w dobrych latach 80, powinnyśmy stanąć na wyskości zadania i zrobić demolkę?

Jakaś palmę wywrócić.
Pokazać dzieciom, co zwykli pokazywać nasi idole rocka?
Wyrzucić telewizor z okna.
Zamowić kokainę w KFC?

Matko. A ja taka leniwa jestem.