… dobra. opowiem wam.
no więc bylam w sklepie po makaron
(nie ewa nie dla mnie, nie nie nie, dla dziecka)
ide se normalnie, nie?
stoisko ryby, stoisko krakowskie kredens, stoisko z rybą…..
….aż tu nagle jedna pani wyskakuje na przód i pyta:

(taka co tam zawsze sprzedaje, a ja tam łażę od zawsze też, ostanio to nawet łażę rano w płaszczu, na trochę jakby piżamę, i z kołtunem na głowie, kiedy np koty drą się na mnie rano, że już już muszą jeść, a miski puste! skandal!)


- AAAAAAAAA PRZEPRASZAM ZA ŚMIALOŚĆ, ALE CZY TO NIE PANI BYLA OSTATNIO W TELEWIZJI???
no to ja poprawiam lok, i że:

- OWSZEM, BARDZO MI MIŁO, TAK TO JA. 


a ona:

- NOO BO WLASNIE TAK MYSLALAM!!! KOLEŻANKA MOWI, ŻE TO NIE ONA, NIE MOŻLIWE. NIE NIE, NIE PODOBNA W OGÓLE. WEŹ  MARIOLKA NIE TA BABA! A JA MÓWIE JEJ, ŻE CHYBA JEDNAK TAK! I TAK SEI KŁÓCIŁYŚMY NIE? TO MYSLĘ ZAPYTAM PANIĄ. ALE TELEWIZJA ZMIENIA!! WIEDZIAŁĄM. NO I TAM MALUJA NIE? DO FILMOWANIA.

…piotrek mowi, że chyba już muszę zacząć się malować jak idę do warzywnego. bo zdaje sie jednak, już ejstem na etapie NIE MOGE CHODZIC NIEUMALOWANA, bo wygladam kompletnie inaczej. ale to kompletnie. trudno mnie poznać. ale,  że w sumie nie wiem. lepiej czy gorzej.

ale ale. mogę to wykorzystac np i zostać szpiegiem nie? mieć dwie twarze.

dobrą i zła.
prostą i krzywą.
gładką i szorpatą.

…a gdybym jednak ktoś miał watpliwości dysponuję plakatem, którym pożegnali mnie w pracy
 
MASZ TAKI DODA? JAK NIE, TO SIĘ NIE LICZYSZ W TEJ GRZE

eny kłeszczyn?