haniuta blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2009

….

10 komentarzy


Czarna Jolka wórciła i to naprawdę jest duża radość. Dla mnie. Jolka jest bardzo towarzyska, ciekawska, zaczepna. Jak człowiek pracuje w domu – nie pozwoli mu się czuć samotnie. Bo Stefania to głównie śpi. Ma 13 lat i postanowiła, że wszytko ma dupie idzie spać. Na resztę życia. Niegłupio, nie?

Dużo radości dostarcza mi też obserwowanie życia zwierząt. Ich prawa mowią prawdę o świecie. Są to czyste, naturalne, pozbawione podtekstów, chorej rywalizacji i fałszywych uśmiechów relacje. I tak wiem na przykład, że podstawą życia w stadzie, i dobrego nastroju na cały dzień jest:

RANO IDŹ I SZYBKO NASRAJ PRZECIWNKOWI DO JEGO KUWETY.

Naprawdę moglibyśmy się wiele uczyć od zwierząt.

….

17 komentarzy

Dzieciaki przyjechały i od rana znów siedzą w Łazienkach. Kot czarny wrócił na łono, szary jakby obrażony z związku z powyższym. W kontakcie dyfuzor kociej miłości, jeśli zaczną się mimo niego lać – oddaja mi po sześć dych!


 

Przyroda zachowała się bardzo ładnie, jedząc młodemu z ręki. Dziecko mam jakieś bardzo na przyrodę ukierunkowane, tylko jak samoprzyznało przyrodę kocha, a biologii nie lubi. Zastanowiły nas też te kury, bo jakieś wyątkowo fioletowe. Oraz chomiki, bo dziwne uszy miały i ogony. I zaglądały do kieszeń. Ale cóż, może tu w Polsce środkowej, tak właśnie wyglądają. Deszcz nas trochę też zlał, co nas nie zdziwiło, no to mam hiper katar. Przede mną robota, nie ma jak popisać se od rana do nocy.

I tak oto, mija przemiła niedziela w rodzinnym gronie.
Chyba mam gorączke.

A co u was?
 


… ja np idę po gazetę a tu pan Feel Kupicha z siatką z terranowy. No nie cierpię. No przecież, że nie terranowy! No błagam was. Idę do ciuchlandu, a z knajpy obok macha na mnie kozakiem Doda. Oraz łysina Radka. Człowiek odrazu z nerw musi se kupić jakiegoś mentosa, czy tam inne papryczki w oliwie. Siedzi se potem człowiek przy stoliku (taki napchany oliwą, „zetresowany” – jak mawiała jedna taka słynna Miss Polonia Zaspa) z poważnymi ludźmi, bo a nuż się jakaś perspektywa rozwinie, ma nadzieję, stara rozmawiać mądrze, a tu mu się jeden taki sie WIESZ DZIEŃ DOBRY JESTEM T., GRAŁEM O W TYCH NO, W LEJDIS.

Nie wiem, nie znam się, nie widziałam. Że hit? No błagam cię.

Aż mnie gardło od tego rozbolalo, migdał mi się znów odezwał. No bo bo przecież nie od tych gamet, nie? Co jak puch biały mnie pokryły na tym spotkaniu (no bo przecież nie pokrył mnie ten no, od tego filmu, niby hitu BŁAGAM WAS).

Ja nie wiem jak wy tu żyjecie w tym mieście, szacunek dla was, i waszych rodzin. Ja osobiście chyba kupię sobie jednak muchozol, i bede torować drogę do coffie heaven, bo inaczj no nijak po sałatkę nie pójdę. O nie ma bata. Bo co? Bo jeszcze wejdę a tam mi Sofia Loren wykupuje te z makaronem! Albo inny Wiśniewski. Starsznie rozwydrzone te celebryty w tej stolicy.

Koniec świata wam mówie, koniec.

Baśka mi mówi, czesząć stare pliki i materiały, że w dialogach byłyśmy boskie jednak. Chuja we wsi nie było – mówiąc dyplomatycznie. (zawsze myślałam ze w STYLU oraz w KATEGORII WDZIĘK byłyśmy – te BOSKIE). To się jej pytam JAK TO BYŁYŚMY?

Jak Maria Curie?
Jak Kopernik?
W sensie - już PO NAS?

A potem znajduję w mejlach w rozmowie z moimi światłymi koleżankami iż: „… jesteśmy tak jebnięte, że umknęło nam jakoś chrześcijaństwo”, i se myśle, jeszcze żyjemy. Jeszcze chyba duch w narodzie nie zginął (jak np moja talia, albowiem ta zagięła bezpowrotnie). Tak się łudzę o naiwna ja.

I tak se dziś coś pierdolę, pierdolęęęę.
Po francusku.

Co ja miałam? A przeprosić. Wszystkich którym powiedziałam, że TEN serial jest o kant dupy.
Nie jest.
Przepraszam. Już rozumiem konwencję. Chociaż będę się upierać, żeby go oglądać go tylko i wyłącznie od DRUGIEGO odcinka. Ja po pierwszym ostawiłam w kąt na pół roku. Nie chciałam się dać przekonać aczkolwiek przyszła kryska na matyska.

No to odwołuje (odszczekuję).

..nie jest ze mną dobrze bo mi się nawet piosenka podoba. Choć nienawidzę country. Organicznie. A to jest country, tak? Czy nie? Bo mi ojciec w dzieciństwie kazał słuchach takiego gościa z warkoczami. Siwego. Sie chyba Łyli Nelson nazywał. Nienawidzę.

Oraz mam drugie odkrycie.

To:


 

… chciałabym dożyć kiedyś takich dni, w których takie seriale, tak bedzie się tak robić u nas.
I nie będziemy się bać.
I tak będzie się grać w serialu.

I tak o.

boli mnie głowa.

- Teresa pakuj się idziemy do Lasu Kabackiego. Będziemy iść na orientacje. Cieszysz się?
- ..ale jest zakaz wstepu do lasu, poza tym tym w kabackim podobno wiecej ludzi jak na monciaku.
- szlag by to! To w takim razie idziemy poszukać komisarza Zawady na strit!
- …taaa tylko chyba raczej wieczorem, nie rano.
- NIE NIE DOGODZI CI CZLOWIEK! Kobiety. Kurna. Dobra, to wiem, idziemy na przeciwko, na to gruzowisko, bedziemy szukać przedwojennych monet i papierów wartościowych. Oraz kwitów na parcele. Cieszysz się? TYLKO MI NIE MÓW ZE NIC NIE PROPONOWAŁEM!!


  • RSS