wiem wiem! ja z tym spaniem: trzy godziny spię, trzy nie śpię, trzy śpię
to mogłabym prowadzić dalekooceaniczny
(czy jak to sie mówi, jak jest taki co nie pływa po jeziorze)
jaht
Tam sie tak śpi jak nawiguje, nie?

Albo jakos tak: piętnaście na piętnaście na piętnaście

No. To już jakby mam plan.
Zostanę jahciarzem.

Jest tylko mały problem, ale nie ma problemów których nie rozwiązaywaliśmy, nie?

Bo tak:
nienawidzę głebokiej wody
nie wejdę na nic poniżej transatlantyku
(człowiek nie jest stworzony do chodzenia po wodzie)
(ani jeżdzenia dupą po wodzie)
wolę sucho niż mokro
nie mam jahtu
w dupie mam nawigowanie

A tak to jestem urodzony jahciarz.