Strona główna

Droga Małgosiu....


Aha i chciałam Wam powiedzieć POKI NIE ZAPOMNE, ze oficjalnie jestem pierdolnieta chyba.
Albo będę.
W każdym bądź razie zbliżam sie do dziwnych zachowań na ulicy w środku miasta.
Nie zdziwcie się jakby co.
Żeby nie było, że nie ostrzegałam.
TO OSTRZEGAM!
No.
Albowiem, bo, wiec śpię ostatnio może do 1 w nocy, potem sie budzę, potem nie mogę spać do 5.
 (kot bardzo zadowolony, wyraźnie jest Litwinem, jak reszta rodziny, i opcja podkurku o godzinie 2.30 w formie saszetki to jest to co koty Liwtwiny lubią)
No to nakarmię kota. Obejrzę serial. No. Do tej 5 tak.
Potem może uda mi się zasnąć na godzinę, albo dwie, no góra trzy niecałe,  i wsatję o tej 8 nie?
Potem w ciągu dnia chce mi się spać, ale nie mogę, bo jak się położe to mnie ciśnie.
No a potem padam o 20, ale nie idę spać, bo się boje ze znów obudzę o 1, i nie idę, snuję się. Aczkolwiek potem idę, ale się potem tłukę, i mnie gniecie, a w efekcie i tak się budzę o 1 albo i góra 2.
I dla odmiany tłukę po domu. (oraz karmię kota)
HEJ!

- Droga Małgosiu kiedy zacznę biegać po ulicach z siekiera? 

Kochanie, to już mnie wykańcza.
Wiem.
To pewnie jakaś choroba.
Pewnie.
Ciekawe jaka.
Ciekawe, ciekawe, to jasne. Doskonale wiem jaka. Glizdy w mózgu. Mówiłem ci nie trzymaj słuchawki w uchu przy komputerze. Mówiłem? A trzymasz. I masz – glizdy w mózgu.


haniuta 2011-10-14 09:25:20
skomentuj (7)